na drugim brzegu • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •
|
|
|
|
|
|
|
|
*** przydatna życiowa umiejętność Jak to musi być dobrze - umieć lekceważyć. Sprawy, sytuacje, a zwłaszcza ludzi, ich myśli i uczucia. Przy tym nie mieć wyrzutów sumienia albo umieć skutecznie je zagłuszyć przekonaniem, że to ja jestem najważniejsza,że muszę przede wszystkim dbać o siebie i własne interesy. Muszę i ja się tego nauczyć. Bardzo ułatwia życie. Ale czy wtedy byłabym lubiana? Czy lubiłabym samą siebie? Wątpię. Ale czy to takie ważne... greeneye 2004-11-15 01:49:34 skomentuj (8) winter-minded Pustka, chłód, ciemność, głucha cisza. Niby zimy jeszcze nie ma, a czuję jakby była. Nie w sensie meteorologicznym - zima jest we mnie... Co dzień piszę po 3-4 notki, bardzo długie - ale nie do opublikowania. Zbyt pełno w nich rozżalenia, goryczy i pretensji. Niby różne, ale dałoby się je sprowadzić do jednego wspólnego obsesyjnego motywu: nie rozumiem. Nie mogę zrozumieć... greeneye 2004-11-09 21:08:19 skomentuj (6) *** Prośba do wszystkich, których znam lub będę znała, czy to realnie, czy wirtualnie, a którzy kiedykolwiek przeczytają te słowa. Jeśli kiedykolwiek będziecie coś do mnie mieli, jeśli kiedykolwiek coś stanie między nami, jakieś nieporozumienie, niedomówienie - od razu nie uciekajcie, nie obrażajcie się i nie przestawajcie odzywać. Powiedzcie wprost o co chodzi, nie każcie się domyślać, pozwólcie wyjaśnić czy sprostować. W końcu nawet przestępca ma prawo do obrony. greeneye 2004-11-09 01:19:33 skomentuj (1) kto jeszcze... ... uważa, że ma zawsze w życiu pod górkę i zawsze mu wiatr w oczy, niech się dopisze w komentarzach - może klub założymy? ;) *** Tak to bywa, że wariaci spotykają innych wariatów i czują, że w swym wariactwie nie są osamotnieni - mają wtedy złudzenie normalności ;) *** Czuję się, jakbym wiecznie na coś czekała - nieokreślonego... nierealnego... jakąś zmianę... Ile można czekać na coś, na co jednocześnie prawie nie widzi się szans? *** Będzie mnie tu trochę mniej, bo w pracy zablokowano mi Explorera. Niby dlatego, żeby nikt się nie włamał do komputera z testami. Sądzę jednak, że nie tylko o to chodzi - pewnie też o to, bym nie grzebała w necie w pracy :/ Anonimowa internautka wobec konieczności częściowego odwyku - nie musiała wprowadzać ograniczeń, same się wprowadziły :/ greeneye 2004-11-08 04:08:02 skomentuj (3) Uprzejmie donoszę... ... z placu boju z ostateczną wersją pracy magisterskiej - na razie ogłaszam kapitulację :( Już dzisiaj miałam to zawieźć - nie zawiozę. Myślałam - już napisane, wydrukować to szczegół, jeszcze jakieś drobiazgi techniczne... Akurat! Do tej pory nad tym siedziałam i nie skończyłam, no i spóźniłam się na ostatni środek lokomocji zdolny zawieźć mnie do Warszawy przed zamknięciem sekretariatu. Po pierwsze, nie sądziłam, że porządnej jakości zdjęcia i ilustracje tak się niemożliwie długo drukują. Po drugie - i tu największy problem - kompletnie schrzaniłam numerację stron, nie ma kontynuacji między rozdziałami, a zorientowałam się, gdy już miałam wydrukowane dwa egzemplarze pracy.... :(((((((( A niech to wszystko.... wolę nie kończyć, bo mnie jeszcze zawiedzie inwencja w zakresie wymyślania eufemizmów :/ No to za tydzień.... greeneye 2004-11-06 06:47:32 skomentuj (4) Gubię się... W swoich myślach, opiniach, odczuciach. Nie umiem podjąć jakiejś sensownej decyzji, wyrobić sobie określonego zdania. Co do poprzedniej notki, dopuszczam możliwość, że mogłam zostać prześlicznie a nieświadomie wpuszczona w maliny przez osobę, która wcześniej sama się w nie wpuściła - skojarzyłam treść pewnej rozmowy sprzed paru tygodni z treścią pewnej rozmowy sprzed paru miesięcy i jest ewentualność, że te podejrzenia są bezpodstawne, a wspomniana osoba wie jeszcze mniej niż ja. Ale jaką mam pewność, że znowu nie uprawiam swojej dyscypliny popisowej zwanej w języku anglosaskim "wishful thinking"? Jeśli chodzi o głos rozsądku, to z obrony przed nim wytworzyłam sobie mentalne zatyczki do uszu, przez które nie usłyszałabym chyba huku odrzutowca :/ jedyne co mogę zrobić, to siedzieć i czekać na rozwój wypadków... greeneye 2004-11-03 16:47:18 skomentuj (5) |
dizajn by Milva